poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Weekend w Nałęczowie

14. Międzynarodowe Zawody Balonowe - Nałęczów 2019

"Spędzić wakacje w domu (własnym)", to krótki artykuł w "Glamour". Wyjazd to dla niektórych tylko niepotrzebny stres. Trzeba to zaplanować, spakować się, podrzucić gdzieś kota, poprosić sąsiadkę, żeby podlała kwiaty, i tylko po to, żeby męczyć się w jakimś obleganym przez turystów obcym mieście. A co, jeśli jesteś raczej stacjonarnym typem i nie lubisz się przemieszczać? Staycation, czyli wakacje na miejscu, to nowa moda na spędzanie wolnego czasu wymuszona przez kryzys gospodarczy. Zarabiamy coraz mniej, więc coraz mniej możemy wydać na przyjemności, w tym regularne wyjazdy na wakacje. Ale dziś staycation to już nie przymus, to wolny, świadomy wybór. Możesz spać do południa, i to we własnym łóżku, w którym przecież najlepiej się wysypiasz. Jeszcze późne śniadanie w ulubionej knajpce, najlepiej z kimś, kogo nie widziałeś od miesięcy, bo oboje byliście zbyt zapracowani. Wieczorem możesz wyjść na  imprezę, bez strachu, że zaśpisz do pracy. A w międzyczasie relaksować się na kanapie, na której już nie pamiętasz kiedy leżałeś, bo ostatnio dom był bardziej jak hotel. Stacjonarne wakacje to idealny moment, żeby nadrobić zaległości i połączyć przyjemne z pożytecznym. No i jakie oszczędności :)

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Władysławowo


Wakacje ... chyba najpiękniejszy czas w roku ... marzymy o nich, planujemy, oszczędzamy ... Tegoroczne wakacje z pewnością wyglądają inaczej niż poprzednie. Na szczęście, odpoczynek w różnych miejscach Polski mimo wielu obostrzeń i zakazów był możliwy i mogliśmy śmiało wędrować górskimi szlakami, żeglować po mazurskich jeziorach, oddawać się błogiemu lenistwu na plaży, rozkoszować się słońcem i zachwycać się pięknem naszej przyrody. W Polsce jest mnóstwo fajnych miejsc. Znalezienie ustronnego i bezpiecznego zakątka nie jest problemem.


Urlop nad polskim morzem, jak zawsze "pogodowo niepewny", nie jest dla mnie zbyt wielką atrakcją. "Leżing i smażing" to nie moja bajka. Lubię być w ruchu. Nordic walking, bieganie czy joga na plaży, wdychanie jodu i tzw. aerozolu solankowego - to samo zdrowie. To przed śniadaniem, a zaraz po nim zwiedzanie najbliższej okolicy oczywiście z aparatem fotograficznym w ręku. Tak mogę spędzić tydzień. Drugi tydzień urlopu przeważnie spędzam w górach ...


W Polsce mamy prawie 800 km plaż. Piasek daje wiele możliwości treningowych i gwarantuje zupełnie inne doznania niż ćwiczenia na stabilnym podłożu. Odrobina aktywności pozwoli dużo skuteczniej wypocząć, a skóra złapie w ruchu równomierną opaleniznę. Nie dawno przeczytałam w czasopiśmie Dbam o zdrowie, że aktywność na plaży zmusza mięśnie do intensywniejszej pracy niż na utwardzonych powierzchniach - szybciej się męczymy, ale jednocześnie skuteczniej pracujemy nad formą i spalamy więcej kalorii. Pływanie w morzu, nie tylko nas wycisza i relaksuje ale również podkręca metabolizm i wzmacnia mięśnie. Ruch na świeżym powietrzu jest bardzo ważny. Musimy kształtować swoją odporność i odpowiedzialnie dbać o zdrowie, szczególnie teraz w czasach zagrożenia wirusami.




środa, 14 sierpnia 2019

DIY - Kolczyki z jadeitu zielonego


Jadeit to kamień o bogatej przeszłości. Swoją nazwę zawdzięcza hiszpańskim konkwistadorom. Nazywali go "piedra de ijada" czyli kamień lędźwiowy, albo "piedra de los riñones" - kamień nerkowy, a ozdoby z niego wykonane, nosili jako amulety chroniące nerki. Ceniony od wieków jako kamień dekoracyjny i ozdobny, zawsze był chętnie wykorzystywany przez jubilerów i rzeźbiarzy. Ze względu na swą twardość, w czasach starożytnych wykonywano z niego kosztowną broń i różne narzędzia. Najcenniejsze okazy pochodzą z Birmy i Gwatemali. Jadeit występuje również w Polsce. Można go znaleźć u podnóża Góry Ślęży i w Górach Kaczawskich.

wtorek, 13 sierpnia 2019

Zero Waste

Skupisko odpadów utworzone przez prądy oceaniczne w północnej części Oceanu Spokojnego dryfujące między Kalifornią a Hawajami wciąż się powiększa i obecnie jest pięć razy większe od terytorium Polski - czytamy we wrześniowym numerze Be Active. Szacowana masa tej "plamy" wynosi 45 - 129 tysięcy ton, ma ona powierzchnię aż 1,6 milionów kilometrów kwadratowych i jest zbudowana prawie w stu procentach z tworzyw sztucznych, które pod wpływem światła rozkładają się na pył pochłaniany przez morskie organizmy. Łączna ilość plastiku wyprodukowanego po II wojnie światowej wystarczyłaby na owinięcie folią całej kuli ziemskiej. Każdy skrawek naszej planety został skażony plastikowymi odpadami. Szacuje się, że od 1950 roku na świecie wytworzono miliardy ton plastiku. Odpady stają się zagrożeniem nie tylko dla morskich stworzeń, ale i dla nas samych.

Masowa produkcja plastiku - cudownego tworzywa, które miało świadczyć o postępie i ludzkiej pomysłowości i zastąpić wyczerpujące się surowce pochodzenia naturalnego - doprowadziła nas na skraj katastrofy ekologicznej. I choć plastik w wielu gałęziach przemysłu czy medycyny jest nieodzowny, to ten wykorzystywany przez ludzi na co dzień stał się globalnym przekleństwem. Do 2015 roku wyprodukowano ponad 8 miliardów ton tworzyw sztucznych, z czego ponad 6 miliardów ton stało się odpadami.  To o wiele więcej od masy ludności zamieszkującej całą Ziemię, którą szczuje się na około 5 miliardów ton.

Nie jesteśmy wystarczająco wyedukowani w kwestiach związanych ze środowiskiem - uważa Michał Paca, ekspert branży gospodarki odpadami. Uczy się nas głównie o rozwiązaniach "z końca rury", czyli np. segregowaniu odpadów, co daje swego rodzaju rozgrzeszenie, ale nie wpływa na zmianę stylu życia. Bardziej właściwe byłoby uczenie, jak nie wytwarzać odpadów.

W koncepcji Zero Waste kluczowe jest zapobieganie powstawaniu odpadów przez podążanie za 5R: Refuse, Reuse, Reduce, Recycle, Rot (odmawiaj, użyj ponownie, redukuj,  przetwarzaj, kompostuj). Chodzi między innymi o odmawianie sobie tego, co jest zbędne, zredukowanie zakupów do tego, co naprawdę potrzebne, używanie produktów wielokrotnego użytku, recykling i kompostowanie.

Pod koniec maja br. Komisja Europejska ogłosiła, że pracuje nad zakazem wprowadzania do obrotu w krajach UE, plastikowych słomek, sztućców i patyczków kosmetycznych, aby wymusić stosowanie biodegradowalnych zamienników i ograniczyć powstawanie najbardziej problematycznych i szkodliwych odpadów. W San Francisco już od kilku lat jest zakaz używania plastikowych torebek, butelek, sztućców i talerzy. Podobne kroki podejmowane są na całym świecie - decydują się na nie kraje albo poszczególne miasta. Zmienia się też postępowanie przedsiębiorców.

Większość tlenu w atmosferze produkowana jest przez ekosystem oceanów. Według raportu przygotowanego na szczyt gospodarczy w Davos 2016, w 2050 roku w oceanach będzie więcej plastiku niż ryb. Kupując produkty jednorazowe, które za chwilę wyrzucimy, w zasadzie kupujemy odpady, a potem raz jeszcze płacimy za ich odbiór i utylizację.

Jak przejść na zieloną stronę mocy? Praktyczne poszanowanie środowiska to niemarnowanie wody, oszczędzanie energii, nietworzenie niepotrzebnych odpadów. To ochrona bioróżnorodności. Bardzo ważne, by nie marnować jedzenia, bo do jego produkcji wykorzystywane są olbrzymie ilości wody i energii. Marnując jedzenie, marnujemy także bardzo dużo naszych pieniędzy. W przypadku mody, czy też designu w ogóle, dobrym pomysłem wydaje się kupowanie mniej, a lepszej jakości rzeczy, które będą dłużej nam służyły i szukanie alternatywy dla sieciówek i fast fashion. Na szczęście coraz częściej powstają przedsiębiorstwa oferujące unikatowe ubrania, wytwarzane w małych seriach z poszanowaniem zasad ochrony środowiska i zwracające uwagę na kwestie społeczne.

Dobrym rozwiązaniem jest własnoręczne szycie czy przerabianie ubrań, robienie zakupów w sklepach vintage czy zwykłych "ciucholandach".  Wybierając jeansy z secondhandu oszczędzimy wodę, która wystarczy jednemu człowiekowi na 13 lat. Zastanówmy się, zanim coś kupimy, przemyślmy, czy dana rzecz jest nam faktycznie potrzebna, czy jest dobrej jakości, trwała i wyprodukowana etycznie. Nie przynośmy śmieci do domu. Metalowa puszka rozkłada się od 10 do 100 lat. Foliowa torebka rozkłada się od 100 do 400 lat, a butelka PET nawet do 1000 lat. Zakupy róbmy z listą niezbędnych produktów, z własnymi opakowaniami i torbami. Wybierajmy produkty niepakowane, od lokalnych dostawców, z wiadomego i sprawdzonego źródła ...

Jezioro Firlej

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Serbia. W drodze do Czarnogóry

Serbia, nie wielkie państwo, należące kiedyś do byłej Jugosławii, powstało 5 czerwca 2006 roku po rozpadzie federacji Serbia i Czarnogóra. Powierzchnia Serbii (bez spornego Kosowa) wynosi niewiele ponad 88 tys. km² . Większą część Serbii zajmują góry i wyżyny, które wraz z rozległymi kotlinami śródgórskimi i lasami iglastymi  tworzą niezwykle malowniczy krajobraz. Dzisiaj przedstawiam kilka zdjęć pokazujących piękną trasę Chorwacja - Czarnogóra przez Serbię.