piątek, 25 sierpnia 2017

Fascynator


Toczki, turbany i fascynatory były zawsze nieodłącznymi elementami kolekcji Elsy Schiparelli. W latach 50. XX wieku Hubert de Givenchy zestawiał je z kobiecymi kostiumami. W tym czasie stanowiły też ważny element uzupełniający stroje koktajlowe. Obecnie, te niewielkie nakrycia głowy, przeważnie kojarzone są z uroczystościami ślubnymi albo z angielską rodziną królewską, zaczynają powoli przenikać do codziennej mody. Fascynatory szyte ręcznie, przeważnie z sinanany (włókno bananowca), zdobione woalką, piórami czy koralikami, mocowane są na opaskach, grzebieniach lub klipsowych spinkach. Występują też w postaci kwiatów, które można wpinać we włosy.


Fascynator nosimy z boku głowy, przeważnie tuż nad linią brwi. Jest to ozdoba uzupełniająca stylizację. Model fascynatora uzależniony jest od kreacji jaką planujemy założyć, a także od fryzury i od okoliczności. Przy strojnej sukni należy wybrać mniej ozdobny fascynator i odwrotnie - bardziej ozdobny będzie idealnie pasował do skromnego ubrania. Trzeba też pamiętać o proporcjach - przy drobnej budowie wybieramy niewielki fascynator. Panie o masywniejszej budowie ciała mogą sobie pozwolić na większy model.



Fascynator świetnie podkreśli uroczysty charakter naszego stroju. Jest odpowiedni na wszystkie formalne okazje. W odróżnieniu od kapelusza z dużym rondem, można wykorzystać go do tworzenia stylizacji wieczorowych i bawić się w nim podczas całej imprezy.


Fascynator czy stroik to świetna alternatywa dla klasycznego welonu, a także elegancka propozycja dla gości weselnych. Wyróżni nas podczas bankietu, ale też można nim przełamać codzienną stylizację, składającą się na przykład z ciemnych dżinsów i białej koszuli. Zdjęcia pochodzą ze strony Pinterest


11 komentarzy:

  1. Wszystkie są piękne:)))zawsze mi się podobały takie nakrycia głowy:)))ja jednak nigdy się nie odważyłam:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przyjemnością przeczytałam Twój post. Dodałaś świetne zdjęcia i jest się czym zachwycać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post i bardzo ciekawe propozycje. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze podobało mi się to nakrycie głowy. I zdaje się, że u Ciebie widziałam je najczęściej, bo tak to zwykle u innych były kapelusze. A fascynator jest naprawdę fascynujący, ciekawy, niepowtarzalny. Może sama się kiedyś zdecyduję na jakąś ważną uroczystość. Będę pamiętać.
    Piękne zdjęcia wybrałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne propozycje, nigdy nie miałam toczka na głowie, zawsze podziwiałam u kogoś, może może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia, piękne kobiety i fascynatory. Pozdrawiam Jolu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Fascynujące te fascynatory,wszystkie piekne. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne i bardzo twarzowe. Ten bordowy jest świetny. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobają mi się. Baaardzo!
    Moc pozdrowień.

    OdpowiedzUsuń

  10. na wesele syna mam dwa fascynatory-bardzo mi się podobają, podczs obiadu mogę je mieć wpięte we włosy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zaglądacie i zostawiacie komentarze i opinie. Czytam je zawsze i zawsze zaglądam do Autora komentarza, przy okazji dzieląc się swoimi uwagami. Miło mi, że dodajecie mnie do obserwowanych i piszecie sympatyczne e-maile, za co również serdecznie dziękuję. Pozdrawiam Jolanta Strażyc