wtorek, 4 listopada 2014

Józef Czechowicz "Jesień"


Szumiał las, śpiewał las,
gubił złote liście,
   świeciło się jasne słonko    
    chłodno a złociście ...

Rano mgła w pole szła,
wiatr ją rwał i ziębił;
opadały ciężkie grona
 kalin i jarzębin ...

Każdy zmierzch moczył deszcz,
  płakał, drżał na szybkach ...
I tak ładnie mówił tatuś:
  jesień gra na skrzypkach ...