niedziela, 4 października 2015

Kozłówka w deszczu


W lipcu 1944 roku, do opuszczonej przez właścicieli Kozłówki, wkroczyła Armia Czerwona. Gdy radziecki oficer wyważył drzwi pałacu, zobaczył dziesiątki bogato oprawionych obrazów, cenne zbiory i wyposażenie. Wiedział co jego żołnierze zrobią z tymi drogocennymi przedmiotami. Kazał więc zabić deskami drzwi i okna. Postawił na straży żołnierza by pilnował majątku polskiego arystokraty ... Pałac w Kozłówce to dziś jedyna polska rezydencja arystokratyczna niezniszczona przez armię niemiecką, radziecką ani nawet przez półwiecze komunizmu.

Fontanna z początku XX wieku i fragment elewacji wschodniej (ogrodowej)

Historia Kozłówki sięga pierwszej połowy XVIII wieku, ale lata świetności przypadają na rok 1903, kiedy Konstanty hr. Zamoyski założył tu ordynację i rozpoczął tworzenie rezydencji marzeń, wypełnionej kopiami i oryginałami najwspanialszych dzieł. Nie ma tu gablot, sznurków czy barierek, z których dyrekcja muzeum zrezygnowała. Zwiedzając, odnosimy wrażenie, że nie jesteśmy w muzeum tylko w typowym domu polskiego arystokraty – miłośnika sztuki i nowinek technicznych.

 


W pałacu nie można robić zdjęć. Widoki wnętrz, które dzisiaj przedstawiam to wykonane przeze mnie fotograficzne reprodukcje pocztówek.

Salon Czerwony – najbardziej reprezentacyjne pomieszczenie pałacu

Salon Błękitny  – do 1930 roku pełni funkcję sypialni pań na Kozłówce

Sypialnia Konstantego hr. Zamoyskiego



Muzeum w Kozłówce to także jedyna tego typu w Europie Galeria Sztuki Socrealizmu. Dlaczego właśnie w tym miejscu? Kilka lat po II wojnie światowej urządzono tu  Centralną Składnicę Muzealną Ministerstwa Kultury i zwożono z całej Polski rzeźby i obrazy sławiące komunizm. W latach 90. w budynku dawnej powozowni, z najciekawszych eksponatów urządzono wystawę czasową, a w późniejszych latach stałą galerię tego typu prac, do której dołączono jeszcze zdemontowane pomniki komunistycznych idoli.

Brama i ogrodzenie zespołu pałacowego w Kozłówce powstała na przełomie XIX i XX wieku w czasach rozbudowy obiektu i utrzymana jest w stylu neorokoka. Bramę wieńczy herb Zamoyskich "Jelita" z zawołaniem "TO MNIEJ BOLI".