poniedziałek, 22 września 2014

Kozłówka w deszczu


W lipcu 1944 roku, do opuszczonej przez właścicieli Kozłówki, wkroczyła Armia Czerwona. Gdy radziecki oficer wyważył drzwi pałacu, zobaczył dziesiątki bogato oprawionych obrazów, cenne zbiory i wyposażenie. Wiedział co jego żołnierze zrobią z tymi drogocennymi przedmiotami. Kazał więc zabić deskami drzwi i okna. Postawił na straży żołnierza by pilnował majątku polskiego arystokraty ... Pałac w Kozłówce to dziś jedyna polska rezydencja arystokratyczna niezniszczona przez armię niemiecką, radziecką ani nawet przez półwiecze komunizmu.

Fontanna z początku XX wieku i fragment elewacji wschodniej (ogrodowej)

Historia Kozłówki sięga pierwszej połowy XVIII wieku, ale lata świetności przypadają na rok 1903, kiedy Konstanty hr. Zamoyski założył tu ordynację i rozpoczął tworzenie rezydencji marzeń, wypełnionej kopiami i oryginałami najwspanialszych dzieł. Nie ma tu gablot, sznurków czy barierek, z których dyrekcja muzeum zrezygnowała. Zwiedzając, odnosimy wrażenie, że nie jesteśmy w muzeum tylko w typowym domu polskiego arystokraty – miłośnika sztuki i nowinek technicznych.

 


W pałacu nie można robić zdjęć. Widoki wnętrz, które dzisiaj przedstawiam to wykonane przeze mnie fotograficzne reprodukcje pocztówek.

Salon Czerwony – najbardziej reprezentacyjne pomieszczenie pałacu

Salon Błękitny  – do 1930 roku pełni funkcję sypialni pań na Kozłówce

Sypialnia Konstantego hr. Zamoyskiego



Muzeum w Kozłówce to także jedyna tego typu w Europie Galeria Sztuki Socrealizmu. Dlaczego właśnie w tym miejscu? Kilka lat po II wojnie światowej urządzono tu  Centralną Składnicę Muzealną Ministerstwa Kultury i zwożono z całej Polski rzeźby i obrazy sławiące komunizm. W latach 90. w budynku dawnej powozowni, z najciekawszych eksponatów urządzono wystawę czasową, a w późniejszych latach stałą galerię tego typu prac, do której dołączono jeszcze zdemontowane pomniki komunistycznych idoli.

Brama i ogrodzenie zespołu pałacowego w Kozłówce powstała na przełomie XIX i XX wieku w czasach rozbudowy obiektu i utrzymana jest w stylu neorokoka. Bramę wieńczy herb Zamoyskich "Jelita" z zawołaniem "TO MNIEJ BOLI".


38 komentarzy:

  1. Przyznaję, że jeszcze tam nie dotarłam. Dziękuję Jolu za tę ciekawą i piękną wycieczkę wirtualną.
    Pozdrawiam piękną i elegancką turystkę i czekam cierpliwie na kolejny post.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne zdjecia i ciekawe bardzo wnetrza!! Ladnie wygladasz w granacie Jolu i wspanialy masz naszyjnik! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne miejsce a Twój sweter cudny ma kolor, bardzo twarzowy...pozdrawiam...wracaj do nas Jolu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Twoje relacje z podróży. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tam pięknie!!! ,urokiliwe zdjęcia!! :)
    Genialny naszyjnik!!:)
    ______________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio u ciebie nie niebieski w tylu odsłonach kolorystyczny ch ... Fajnie .
    Zachwyciła mnie to miejsce i jego historia , zaraz sprawdze na mapie gdzie to dokładnie ... Nigdy nic nie wiadomo którędy nasze drogi bedą biec ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niecała godzina drogi od Lublina gdzie mieliśmy się spotkać ;-(

      Usuń
    2. No i znowu mnie zawstydzasz...Bo tej części historii o Kozłówce nie znałem; pomijając, że fakt-zbiory są niesamowite. Odnośnie zaś stylizacji-oj pięknie Ci w tych niebieskościach ;-).

      Usuń
  7. Piękne zdjęcia. Ty Jolu ślicznie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne miejsce ! Zdjecia fantastycznie nam pokazalas :) Ty Jolu wygladasz slicznie :) Pozdrawiam I sle buziaczki :) x

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze wyglądasz w tym kolorze. Fajna historia i urokliwe zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietnie opisana historia....fajne zdjecia wspaniala TY..............

    OdpowiedzUsuń
  11. Zadziwiająca historia :) Świetnie to opisałaś i pokazałaś. Piękny zestaw, no i oczywiście kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię jeździć do Kozłówki na spacery. Bardzo ciekawy rys historyczny.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie w tym kobaltowym kolorze wyglądasz. Spodnie doskonale kontrastują ze sweterkiem.
    Jolu wyszukujesz takie perełki i pokazujesz śliczne, urokliwe miejsca. Dziękuję za tą ciekawą wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odkryłaś przede mną kolejne miejsce, o istnieniu którego nie miałam pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brawo dla radzieckiego oficera, rosyjscy żołnierze zabraliby co się da, a następnie porzuciliby gdzieś w krzakach :( Piękne miejsce i piękny sweterek w moim ulubionym kolorze :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne miejsce, a w niebieskim wyglądasz cudnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny pałac! Jak dobrze, że ocalał i można się nim cieszyć...Chętnie bym go odwiedziła:))
    A Ty się pięknie w tym naszyjniku i niebieskościach prezentowałaś!
    Załatwiaj szybko sprawy i wracaj:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja mama mieszka pod Włodawą i kiedy jechaliśmy do niej w tym roku to nasza trasa wiodła obok tego miejsca, a my nie mieliśmy pojęcia co to takiego i nie wstąpiliśmy!!! W następne wakacje będzie odrobione :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudne miejsce, fajna historia:))
    Sweter obłędny:))

    OdpowiedzUsuń
  20. koniecznie z dużą ilością pianyyyy:)
    ps. fontanna urocza

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale tam pięknie! Dobrze że nie zdążył nikt zniszczyć bo szkoda tak pięknego miejsca. :) A Ty Jolu znów się świetnie wpasowałaś w otoczenie.:) Wyglądasz prześlicznie, ten kolor też bardzo lubię. :) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego załatwiania spraw, niech Ci wszystko pójdzie jak najszybciej. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolejne miejsce na mapie Polski dodane do zwiedzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Amazing place!! I love your outfit!

    XOXO!

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładna torebka. Świetne zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jolu pasujesz do tego otoczenia, świetnie wyglądasz w tym swetrze.. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Jolu piękny zestaw. bardzo podoba mi się połączenie kolorystyczne-biel z tym odcieniem niebieskiego. naszyjnik jest piękny. Zdjęcia pałacu bardzo...dzięki Tobie można zobaczyć coś ciekawego.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne miejsce, jak to dobrze, że byli ludzie, dla których miejsca piękne były czymś, co warto chronić:) Stylizację masz piękną, do klimatu pałacu pasująca:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Sliczna ta Kozlowka. Fajnie wyglada ta luzna kreacja, tak bardzo wygodnie. Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwoscia czekam na Twoj powrot. Beata

    OdpowiedzUsuń
  29. Wracaj do nas szybko Jolu, pelna nowych kreatywnych pomyslow. Pozdrawiam BEata

    OdpowiedzUsuń
  30. Pięknie wyglądasz! Piękne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  31. lubię te Twoje relacje z podróży :) ślicznie wyglądasz :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że do mnie zaglądacie i zostawiacie komentarze i opinie. Czytam je zawsze i zawsze zaglądam do Autora komentarza, przy okazji dzieląc się swoimi uwagami. Miło mi, że dodajecie mnie do obserwowanych i piszecie sympatyczne e-maile, za co również serdecznie dziękuję. Pozdrawiam Jolanta Strażyc